Znów kłóciła się z tatą.Trzeci dzień pod rząd znów to samo.Wieczne kłótnie i hałasy. Tym razem padło tyle okropnych słów, że nie zdziwię się jak to będzie koniec ich małżeństwa.Zeszłam powoli na dół.
-Czy w tym domu nie można mieć chwili ciszy i spokoju?!-puściły mi nerwy i krzyknęłam schodząc z ostatniego schodka.
-Wracaj do pokoju! Ojciec się wyprowadza!-moja mama nie była nigdy tak roztrzęsiona jak teraz, pakowała ubrania taty, ręce się jej trzęsły i w pewnym momencie rzuciła wszystko na ziemię.-Kim ja jestem, żeby jeszcze cię pakować?! Może jeszcze mam ci mieszkanie znaleźć?! Bierz swoje rzeczy i wynoś się z mojego życia.-poszła do sypialni i zamknęła się w niej trzaskając drzwiami
Patrzyłam na mojego tatę jakbym chciała wyciągnąć od niego jakąkolwiek informacje.
-Kochanie..nie zrozumiesz tego. Między mną i mamą nie jest już jak dawniej.-położył dłoń na moim ramieniu-Wpadnę za kilka dni po resztę rzeczy-schylił się po swoją walizkę, cmoknął mój policzek i wyszedł z domu.
***
W sobotę ok. 11 obudziłam się i zeszłam na dół.Zrobiłam sobie śniadanie i ruszyłam do sypialni mamy. Uchyliłam lekko drzwi.
-Mamo bo się spóźnisz do pracy..-stanęłam w drzwiach
-Daj mi spokój, dziecko..Rezygnuję z pracy, nie daję rady-przykryła się cała kołdrą
Co? Jak ona zrezygnuje z pracy to z czego my będziemy żyć? Ona naprawdę zwariowała..
Westchnęłam cicho i wyszłam z jej pokoju zamykając za sobą drzwi.Zjadłam do końca śniadanie i wyszłam się spotkać z Amy. Jej rodzice są po rozwodzie..matka nie pracuje, ona zarabia na dom. Znam ją od pierwszej klasy gimnazjum. Zauważyłam ją siedzącą na ławce w parku i podeszłam bliżej, usiadłam obok niej.
-Hej-uśmiechnęłam się
-Cześć Kelly-odwróciła się w moją stronę.-Co słychać?
-Słabo..ojciec się wyprowadził a matka chce rzucić pracę.-spojrzałam na nią smutnym wzrokiem.
-Spójrz na mnie? Ja dałam radę, ty też dasz..Jeśli serio odejdzie z pracy to załatwię ci coś okej?-przytuliła mnie na co mi od razu zrobiło się milej. Nigdy nie wiedziałam gdzie Amy pracuje, nie pytałam bo specjalnie mnie to nie interesowało. Nie ważne, skoro mi załatwi pracę to chyba dobrze. To jest najważniejsze, zgodzę się na wszystko.